Nawet Czarter Jachtów Mazury nie pomógł

Kochałem swoją dziewczynę szczerze i myślałem, że ona też mnie kocha. W sumie wielokrotnie już rozmawialiśmy o wspólnym byciu razem do końca życia wiec myślałem, że mam otwartą drogę do oświadczyn. Zaplanowałem cudowny weekend na Mazurach. Firma czarter jachtów Mazury wynajęła mi wspaniały jacht. Wydałem na niego sporo kasy, mimo, że były to tylko dwa dni. Dodatkowo przystroili mi cały jacht kwiatami i wszystko było gotowe żeby zadać mojej dziewczynie to decydujące pytanie. No prawie wszystko. Długo zeszło mi wybieranie pierścionka zaręczynowego, ale tutaj z pomocą przyszła mi moja starsza siostra, która zna się na błyskotkach. Kolejny cios dla mojego portfela, ale jakoś się trzymałem, bo miałem za niedługo być najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Czarter Jachtów Mazury jednak nie pomógł. W chwili gdy zadałem to pytanie na środku pięknego jeziora moja dziewczyna spojrzała na mnie z niedowierzaniem. Myślała, że po prostu spędzimy romantyczny weekend i była totalnie zaskoczona oświadczynami. Na tyle zaskoczona, że delikatnie acz stanowczo odmówiła. Chciała potem ratować sytuację, że jeszcze nie jest gotowa na taki krok, ale przecież zaręczyny to nie małżeństwo i jasne dla mnie było, że nie chciała być ze mną do końca życia. Tak skończył się nasz związek. Na Mazurach, na środku pięknego jeziora. I żaden jacht tutaj nie pomógł.